Hej! Zaczęłam dzisiaj pisać, jest to opowiadanie, w formie pamiętnika, ale nie opisuję w nim siebie. Zapraszam i życzę miłego czytania. :D
_______________________________________________________________________
Sweet history
Rozdział 1
Otworzyłam oczy. Rozejrzałam się dookoła aż w końcu nerwowo poderwałam się patrząc na zegar, była równo 11. Pierwsza myśl: ZASPAŁAM, ale po chwili doszło do mnie, że jest sobota. Dla upewnienia chwyciłam leżący obok telefon. Rzeczywiście była sobota i trzy nowe wiadomości, odłożyłam telefon położyłam się z powrotem i zamknęłam oczy. Leżałam i wcale nie miałam ochoty wstać, czytać tych sms-ów, ubrać się, poczesać. Nie chciało mi się wychodzić z pokoju, do ludzi, rozmawiać, lepiej było zostać w swoim pokoju, na swoim łóżku z swoimi myślami. Po chwili leżenia sięgnęłam po telefon. Najpierw spojrzałam która godzina, aż w końcu zdecydowałam się przeczytać wiadomości. WIADOMOŚĆ 1: „Tośka! Błagam cię ratuj! Ja jutro mam jechać na urodziny i nie wiem które buty pasują do mojej sukienki. I jak byś mogła to ten turkusowy lakier byś mi pożyczyła. Błagam HELP!” Jak miło poczytać o problemach przyjaciółki z samego rana… Odetchnęłam, ale w sumie przyzwyczaiłam się że Zosia lubi wysyłać mi takie wiadomości. Z ogromnym nie przekonaniem wyszłam z wiadomości i zestresowana włączyłam drugą. WIADOMOŚĆ 2: „Tosia nie uwierzysz co się dzisiaj stało! Byłam w sklepie i widziałam GO! Schowałam się za sokami i mnie nie zobaczył! Tosia! Ja nie mogę o nim zapomnieć!” Po pierwszych słowach wiedziałam już że to Alka. Tylko ona pisze mi takie wiadomości. Została jeszcze jedna wiadomość, czułam kto mógł ją wysłać, ale za nim zaczęłam się nad tym głęboko zastanawiać postanowiłam ją przeczytać. WIADOMOŚĆ 3: „Tosia mam pytanie, pamiętasz może z czego ona mówiła że będzie pytać z tej biologii?” Tak, tak myślałam. Jasiek wysyłał mi średnio dwa takie sms-y na dzień. Przeczytałam już wszystkie, z 11 zrobiła się 11:20. No nic wypadało by wstać, ogarnąć się jakoś, odpisać na sms-y, pomyślałam, odłożyłam telefon i na następne 10min zamknęłam oczy. W końcu po głębokim namyśle czy warto, wstałam i odpisałam szybko na wiadomości. Najpierw Zosi, że ona na pewno wybierze odpowiednie buty i ma się nie martwić, bo pożyczę jej lakier i na pewno będzie pięknie wyglądać. Potem Alce, że opowie mi wszystko dokładnie w poniedziałek w szkole i na koniec Jaśkowi wymieniłam pare rzeczy o których wspominała pani. Wstałam poszłam się umyć, ubrać, aż w końcu wróciłam do pokoju i założyłam słuchawki na uszy.
______________________________________________________________________
Mam nadzieję że się podobało, proszę o komentarze i już wkrótce ciąg dalszy.
Git ;D
OdpowiedzUsuńświetnie się zapowiada ! ;*
OdpowiedzUsuńbędę tutaj często zaglądała , bo spodobał mi się ;* ;* !
Z niecierpliwością czekam na kolejny , wspaniały rozdział ! <3
Fantastyczny początek! Oby takk dalej ;))
OdpowiedzUsuńCzekam więc na dalsze części ;*
http://beyourseeelf-lifestyle.blogspot.com/
Fajnie się zapowiada. *w*
OdpowiedzUsuńO tak, zapowiada się świetnie, ja tez piszę, ale nie publikuję:)
OdpowiedzUsuńDodałam się do obserwatorów. Odwiedzać bd częściej i licze na to samo :*
Czytając początek aż nie mogę się doczekać kolejnych rozdziałów !
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie :D
http://diary-strewn-with-roses.blogspot.com/